Monthly Archives: Maj 2014

Gdzie nocleg – Tatrzańskie Doliny Tatr Polskich i Słowackich

doliny tatrzańskie energia gór

doliny tatrzańskie energia gór

Doliny Tatrzańskie – Gdzie najlepiej mieć noclegi, gdy się chce wędrować po dolinach;

  • dla części polskiej – to proponujemy noclegi w obiektach w Chochołowie lub Kościelisku dla zachodnich Tatr. Dla części Tatr Wysokich Bukowinę Tatrzańską, Murzasichle, Jurgów.
  • dla słowackiej części Tatr – Strebskie Pleso lub miejscowości od Tatrzańskiej Łomnicy do Starego Smokowca.

Bez wątpienia doliny naszych sąsiadów są dłuższe i jest ich więcej. Bardzo ładną doliną jest dolina;

  • Dolina Białej Wody, Dolina Koprowa, Cicha Dolina.

Wiele miejsc i dolin, które zaskakują swoim pięknem w różnych porach roku pozwala nam wracać i się zachwycać na nowo pięknem gór i dolin,

Wynajęte pokoje muszą być zlokalizowane w zależności od tego jakie mamy plany i cele wędrówek po górskich szlakach, do tego dochodzi koszt jedzenia i ewentualnego transportu. Dlaczego tak ważne jest miejsce noclegów?

Ponieważ, dobra lokalizacja pozwala szybko dotrzeć na wybrany szlak, czyli nie tracimy czasu na dojazdy itp.

Jeżeli charakter wyjazdu i energia wędrowania jest mniejsze to wybór noclegu jest już większy. Do tego gdy chcemy więcej chodzić na baseny lub tylko typowe punkty najbardziej znane to śpijmy gdzie tylko znajdziemy korzystną dla nas ofertę.

Wiele składowych wpływa dodatkowo na nasze bezpieczeństwo oraz aby spacery po górach były jak najbardziej udane.

Uwaga! Nie można bagatelizować gór i bezwzględnie należy mieć dobre buty do wędrówek i prowiant. W historii było wiele przypadków złamań na śliskich kamieniach.

 

 

Ciekawa wyprawa w góry

Było to ciekawe doświadczenie wyjazdu w Tatry, gdyż jak wiele osób lubię chodzić po górach, lubię szlaki – tam gdy nie ma tłumów turystów, tam jest dobra energia, dobry duch górskich wędrówek.

Wykupiłem noclegi w Zakopanem, żeby mieć bliżej do Kościeliska jak i Morskiego Oka i oczywiście o bardzo reklamowanych basenach w Bukowinie Tatrzańskiej. Kiedy rano po przespanej pierwszej noc w nowym pokoju, wstaliśmy dość sprawnie.

Zjedliśmy dobre śniadanie – aha – u Gospodarzy wykupiliśmy tylko obiadokolację – zamierzaliśmy dużo chodzić po górach przez tych kilka dni. Ale wracając, po zjedzeniu dobrego śniadanka, szybkie pakowanie plecaków i do busików w kierunku Kościeliska.

Samej jazdy to ok 20min i jesteśmy w Kirach (następnym razem to weźmiemy noclegi w Kościelisku) to będziemy mieli godzinkę do przodu.

Po kupieniu biletów wstępu prawie biegiem na Czerwone Wierch!

Pogodę mieliśmy piękną i trasę wolną od wielu turystów, ponieważ był to czerwiec więc mijaliśmy do rozwidlenia szlaków wiele wycieczek szkolnych – zielone szkoły!

Dzisiaj napisze w skrócie co było dalej;

  • weszliśmy na Ciemniak,
  • potem do Tomanowej,
  • następnie do schroniska na Ornaku (najedliśmy się tak, że jak wrócimy na nocleg to już chyba nic nie wcisnę)
  • Alinka chciała jeszcze zobaczyć Smreczyński Staw – piękne miejsce.

Powrót do Zakopanego odbył się bez większych problemów. Cała wyprawa zajęła nam cały dzień – było cudownie.

Po kolejnym posiłku tym razem przygotowanym przez Gospodynię – zamiast schudnąć w górach to przytyłam.

Około 23 poszliśmy spać po krótkiej naradzie co robimy następnego dnia.

Padły dwa słowa WROTA CHAŁBIŃSKIEGO

opowiem jak cali wrócimy…